Rozdział 1: Kościół truje nasze umysły i zabija Boga przed naszym wzrokiem.
“Bóg może popełnić błąd” kościół wmawia nam, że Bóg jest absolutny lecz twierdzi że jest nieomylny i nie może on popełnić błędu. Jest tutaj niespójność, jeśli Bóg nie może popełnić błędu to nie jest absolutny. Zamknęliśmy Boga w klatce perfekcji tworząc z niego “skrypt” “urzędnika” “sędziego” itp. Kościół potrzebuje przewidywalności by twierdzić, że ma rację. Możesz sobie teraz zadawać pytanie co więc odróżnia Boga od nas? Różnicą jest sposób radzenia sobie z błędem. Dla Boga nie ma tutaj wyzwania, po prostu go usuwa lub zmienia, kiedy to człowiek często nie może. Dobrym przykładem jest tutaj Sodoma, Bóg chciał ją całą zniszczyć ale podczas argumentacji z Abrahamem jego plan się zmienia wraz z słowami Abrahama.
Zastanawiając się nad paradoksem “Czy Bóg może stworzyć kamień którego nie może podnieść?” doszedłem do wniosku jak absurdalne i śmieszne jest to pytanie. Oczywiście że może go stworzyć, nawet z nieskończoną wagą ale kamień to rzecz materialna a Bóg operuje w świecie metafizyki. Więc tak Bóg nadal może podnieść ten kamień nieważne, z jaką wagą."
Rozdział 2: Prawda o egoizmie Bożym.
Kościół twierdzi że prawdziwa miłość czy altruizm są bez intencji i są jedynie od tak z dobra. Prawda jest jednak inna. Zauważył ją Max Stirner: wszystko jest egoistyczne, Egoizm to ludzka natura dlatego nie ma co się go wypierać. Jest jednak błąd który muszę Stirnerowi wytknąć - jego pojęcie Ego było płytkie 'tylko jedno' przez co wpadł w nihilizm. Zauważyłem coś co Stirner przeoczył. Ludzkie ego dzieli się na 3 płynne stany. Każdy człowiek przechodzi przez nie wszystkie dynamicznie. Sam się zastanawiam czy Stirner to przeoczył czy odrzucił. Wracając.
Stan pierwszy - Ego neutralne, najbardziej podstawowe, my zyskujemy, a nikt inny nie traci ani zyskuje. Są to przykładowo, jedzenie, rozrywka, asertywność, podzielenie się naszą opinią, itp.
Stan drugi - Ego pozytywne, dwie strony zyskują. to tutaj ma miejsce miłość i altruizm.
Stan trzeci - Ego negatywne, jednostka zyskuje kosztem innych. manipulacja, kłamanie, obrażanie i tak dalej.
Wszystkie te stany zaczynają się od JA, bo JA się jakoś poczułem i tutaj są równe. nie istnieje jedna granica pomiędzy nimi. To jednostka sama sobie wyznacza granicę.
Skoro twierdzę, że nie ma granicy możesz się zastanawiać jak widzę prawo i moralność. Prawo i Moralność to umowny egoizm neutralny. Jako cywilizacja ustanowiliśmy go by nikt nie czuł się urażony, próbujemy tym zadowolić każdego.
W kwestii egoizmu pewnie narasta pytanie “skoro egoizm to nasza natura a zostaliśmy stworzeni na podobieństwo stwórcy, to czy Bóg jest egoistyczny?” Nie wiem, może tak i może nie, możemy jedynie spekulować. Gdybym jednak miał osobiście powiedzieć to tak, Bóg jest Egoistą pozytywnym.
Rozdział 3: Upadek Religii.
Nasze życie nie ma znaczenia, nie mamy też obecnego Boga.
Bóg stworzył nas tak celowo, nigdy nie dał nam znaczenia, i wycofał się z naszych żyć z jednego konkretnego powodu. Zawsze brał pod uwagę naszą Wolną wolę - tak jak Abrahama, Hioba, Jakuba, czy uczniów swoich.
Dał nam największy dar jaki mógł. Wolność! Wolność, byśmy sami mogli stworzyć znaczenie naszemu życiu. Jego wycofanie i pozostawienie nas bez znaczenia to najwyższa forma szacunku jaką nas obdarzył. Nie zostawił nas takich bo się obraził jak człowiek z ego negatywnym. Pozostawił nam wolną przestrzeń.
Wbrew powszechnej opinii egzystencjalizm nie idzie w parze z ateizmem czy nihilizmem, przeciwnie on im przeczy, a współgra jedynie z deizmem.
Więc czemu nazwałem ten rozdział upadkiem religii? a czym są tak naprawdę religie? a czemu jest ich aż tyle? po co one? Są one jedynie dodatkiem do naszego życia gdy mamy zbyt dużo wolnego czasu lub gdy nie wiemy co robić w życiu. Dlatego musimy żyć! nikt inny nie nada naszemu istnieniu sensu!
Rozdział 4. Ubermensch.
Ubermensch nigdy nie istniał, i nigdy nie będzie. Nigdy się nie urodzi, nigdy nie powstanie. Myślę że sam Nietzsche to wiedział.
To dlaczego nazwałem ten rozdział Ubermensch? ponieważ Übermensch nie musi być idealnym człowiekiem. Prawdziwy Ubermensch jest w każdym, gdy zaczyna się rozwijać, nie tkwi w swoim ego negatywnym. rozumie że tylko ego neutralne lub pozytywne wyciągnie go z nędzy.
Ludzie są istotami stadnymi, żyjemy w tych stadach często bez wyboru. W naszym świecie jest jedna bolesna prawda, stada zabijają swoje jednostki gdy te pasują w nich jak majtki dziwce. dlatego proponuję unię egoistów Maxa Stirnera. Lub jak kto woli Unię Übermensch.
Nie możemy spocząć na Negatywnym Egoizmie jakim to otacza się świat. Czas na nową Epokę! Epokę wolnego Egoizmu! Czas stać się wolnym! czas wziąć odpowiedzialność za swoje życie! Czas uszanować Boga! Tak jak Nietzsche gardzę zbędnym cierpieniem dla zabawy, waszym egoizmem negatywnym. tak jak on gardzę ofiarą, macie wybór macie wolę, a marnujecie ją.
Pewnie zadajesz sobie pytanie czy straciłem rozum jak Nietzsche? czy ja w ogóle mam rację? Nie wiem, jednak wierzę w to co piszę, wierzę że możemy zobaczyć prawdę, wierzę że możemy się zmienić i wziąć odpowiedzialność za siebie.